statut | sołtysi: VI | VII

Nasze sołectwa

Widok na elektrownię Pątnów z okolic Anielewa

Anielew - miejscowość jeszcze do niedawna skazana na zagładę. Dziewięćdziesiąt mieszkańców miało to nieszczęście, że ich wieś znajdowała się na północny-wschód od nieistniejącej już dzisiaj konińskiej huty aluminium. To w tym kierunku przez ponad ćwierć wieku wydmuchiwanych było najwięcej szkodliwych wyziewów produkcyjnych, głównie fluoru, związków metali ciężkich i wodorotlenków. Teren uznawano za tak skażony, że zabroniono mieszkańcom budowania czegokolwiek. Poziom emisji szkodliwych substancji zdecydowanie przekraczał dopuszczalne wielkości, zagrażając fizycznie egzystencji mieszkańców. Na popadających w ruinę gospodarstwach zostawali starsi. Na początku lat 90-tych huta rozpoczęła modernizację elektrolizy. Zmieniono technologię wytopu aluminium, zainstalowano urządzenia wychwytujące fluor i inne szkodliwe substancje. To właśnie wtedy pojawiła się szansa odbudowy wsi. W Anielewie mieszka dzisiaj 88 osób.

Po zniesieniu strefy ochronnej "Rejonu przemysłowego miasta Konina", 27 lutego 1997 roku Anielew "awansuje" do roli sołectwa. Rok później zmieniony został plan przestrzennego zagospodarowania gminy. Pozwolono mieszkańcom na odbudowę infrastruktury. Rolnicy otrzymali indywidualne odszkodowania. Zaczęła się mozolna odbudowa, chociaż pytanie: jak bardzo skażona jest gleba i czy plony na niej uzyskiwane są zdrowe, nadal pozostaje bez odpowiedzi. Symbolem trwania w Anielewie jest zaliczona do zabytków trzystuletnia lipa szerokolistna. Mieszkańcy mówią, że jeśli ona oparła się ekspansji przemysłowej, to i oni dadzą sobie radę. Na początek zmodernizowali szkołę podstawową, do której uczęszcza około 100 dzieci i która jest dzisiaj "wizytówką" gminy. Sołtysem wsi jest Piotr Michalski.


Barce sąsiadują z Borkami, z którymi kiedyś stanowiły jedno sołectwo. Teraz razem z nimi sołectwo tworzą Kuźnica i Marysin. Dlaczego podzielono Barce i Borki, trudno jednoznacznie wytłumaczyć, zwłaszcza, że są w sołectwach instytucje pracujące na rzecz obydwu. Inna miejscowa zagadka jest bardziej fascynująca: to prawdopodobnie przez Barce, a nie przez Ślesin, maszerował Napoleon na Moskwę. Na szczęście dla Barc, żaden historyk tej wiadomości nie zweryfikował, choć prawdziwość historii ślesińskiej co rusz jest kwestionowana. I niech tak zostanie.

Dzisiaj sołectwo liczy 262 mieszkańców. Ma charakter typowo rolniczy. Prawie wszyscy zajmują się uprawą roli i hodowlą. Bliskość doliny Warty, duże łąki, sprzyjają hodowli. Jej wyniki zadowalają Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Koninie, która odbiera od miejscowych rolników mleko. Dwóch przedsiębiorców zajmuje się zaopatrzeniem mieszkańców w artykuły budowlane i opał. Sołtysem wsi jest Katarzyna Mikorska.


Kopalnia Węgla Brunatnego - odkrywka Bilczew

Sołectwo Bilczew położone jest na północ od Kramska. Trafić do Bilczewa można było zjeżdżając z drogi do Ciechocinka, w prawo, około 4 kilometry za Kramskiem. Po odkryciu złóż węgla brunatnego spodziewano się, że Bilczew "urośnie" do najważniejszej gospodarczo wsi w gminie. Tak się jednak nie stało i trudno dzisiaj powiedzieć dlaczego.

Podczas wstępnych prac kopalnianych przeprowadzono tutaj wykopaliska archeologiczne. O niezwykłych znaleziskach opowiadał w 1981 roku rolnik Stanisław Wojciechowski. Plon pracy archeologów, sfinansowany przez kopalnię, był zaskakujący: odkryto pozostałości dwóch wczesnośredniowiecznych cmentarzysk: ciałopalnego z przełomu IX-X wieku i szkieletowego z pogranicza wieku X i XI. Na stanowisku w Pąchowie-Rysinach odkryto szczątki pozwalające stwierdzić, że miejsce było zamieszkałe we wczesnej epoce brązu, w okresie wpływów rzymskich. Na tak zwanej Wyspie Bilczewskiej, najstarsze ślady pobytu człowieka pochodziły ze schyłku młodszej epoki krzemienia. Można je datować na  4000 lat temu! Prawdopodobnie około VIII wieku przybyli do Bilczewa Słowianie, być może byli to już Polanie. Chowali tu swych zmarłych, nawet po zmianie obrządku pogrzebowego po przyjęciu w Polsce chrześcijaństwa. Znalezione eksponaty można oglądać w Muzeum Okręgowym w Gosławicach. Dzisiaj sołectwo liczy 160 mieszkańców. Sołtysem jest Ewelina Szurgot.


"Dom Rolnika" w Borkach

Borki to sołectwo mniejsze od Barc (zostało wydzielone z sołectwa Barce), liczy 194 mieszkańców, a w jego skład wchodzi jeszcze Stanisławów. Ma charakter typowo rolniczy. Przez sołectwo przebiega trasa komunikacyjna Konin - Koło. Kiedyś działało tu Kółko Rolnicze i Koło Gospodyń Wiejskich. Mieści się tutaj dzisiaj świetlica wiejska "Dom Rolnika" wybudowana dla lokalnej społeczności. Sołectwo jako pierwsze w gminie wprowadziło segregację śmieci.

Podczas II wojny światowej mieszkańcy tego rejonu byli narażeni na represje okupanta. Znajdując się w Kraju Warty, byli wysiedlani ze swoich gospodarstw, wywożeni na przymusowe roboty do Rzeszy. Wielu było ofiarami faszyzmu. W 1942 roku z rąk okupanta zginęło tutaj 11 osób. Dla ich upamiętnienia mieszkańcy wybudowali pomnik z pamiątkową tablicą, który odsłonięto 22 lipca 1986 roku. W Borkach mieszka dzisiaj 194 mieszkańców. Sołtysem w Borkach jest Ewelina Mielcarek.


Malownicze ule wkomponowane w pejzaż Brzózek

Brzózki są za Wielanami. Żeby tam dojechać, trzeba z Kramska kierować się na południowy wschód. Za Brzózkami droga dochodzi do torów linii kolejowej Poznań - Warszawa.

Skąd wzięła się nazwa Brzózki? Zdaniem byłego sołtysa Kazimierza Iwaniaka na takich glebach, jak w tej wsi, nic nie rośnie poza brzózkami. Mimo to w sołectwie mieszka 230 osób. Zajmują się głównie rolnictwem, trudniąc się typowymi uprawami zboża i ziemniaków.. Wielu zajmuje się uprawą ziół. Te uprawy są specjalnością gminy, Niedaleko Brzózek, w miejscowości Chmielnik, swoją siedzibę ma filia Poznańskich Zakładów Zielarskich "Herbapol" w Poznaniu. To najbardziej pachnący zakład w całej gminie. Firma prowadzi kontraktację i skup ziół z terenu całej wschodniej Wielkopolski. Życie kulturalne sołectwa obraca się wokół działań Koła Gospodyń Wiejskich, które w Winnicy, wsi należącej do sołectwa, założyło zespół śpiewaczy "Winniczanki". Animatorami zespołu są instruktorzy z Gminnego Ośrodka Kultury w Kramsku, którzy dobierają repertur i szkolą śpiew. Sołtysem jest Marianna Rubczewska. Mieszka tutaj 230 mieszkańców.


Nowe domy w sołectwie Dębicz

Dębicz to jedno z większych sołectw gminy Kramsk. Liczy 489 mieszkańców. Leży przy drodze z Konina do Kramska, w bliskim sąsiedztwie tego ostatniego. Dogodne położenie terenu umożliwiło lokalizację oczyszczalni ścieków, której budowę wraz z kanalizacją sanitarną rozpoczęto w 2001 roku. Z oczyszczalni korzysta dzisiaj prawie cała gmina. Sołectwo ma charakter rolniczy. Nie widać jednak tendencji, by wyludniało się, jak bywa w innych miejscach. To rozwojowy rejon gminy. Można tutaj znaleźć rolników prowadzących wzorowe gospodarstwa. Występuje tendencja powiększania areału. W dużych gospodarstwach przeważa hodowla bydła mlecznego. We wsi Ksawerów Henryk i Rafał Kowalscy prowadzą oborę dla krów, której organizacja spełnia ostre sanitarne warunki unijne. Takich gospodarstw nie ma wiele, ale najważniejsze, że już są i dają przykład innym. Rolnicy z Dębicza wykorzystują znakomite warunki do hodowli. Gospodarstwa położone są w rejonie Doliny Grójeckiej, trudno wyobrazić sobie ładniejsze łąki. Ich jedynym minusem jest to, iż nazbyt często są za bardzo podmokłe. W miejscowości Podbór mieszka Kazimierz Konieczyński, artysta - rzeźbiarz, który wykonuje rzeźby o tematyce sakralnej. Sołtysem w Dębiczu jest Katarzyna Krotoszyńska.


Linia kolejowa Warszawa - Poznań w okolicach Drążka

Drążek to najdalej wysunięte na wschód sołectwo gminy. Mieszka w nim 124 mieszkańców. Występują tu największe i najbardziej atrakcyjne kompleksy leśne z urozmaiconym drzewostanem. To dobrodziejstwo dla gminy i Drążka, ale i problem. Gmina wprawdzie wydzieliła działki pod budownictwo rekreacyjne, ale liczba chętnych do postawienia domku letniskowego szybko rośnie. Mnożą się budowle wykonywane na "dziko", nie tylko przez miejscowych, także przez uciekających z miasta koninian.

Tereny w okolicach Drążka to grunty piaszczyste z przeważającymi w klasach V i VI. Samorząd gminny zdecydował, że większość nadaje się jedynie pod zalesienie. Społeczność maleńkiego Drążka pokazała kiedyś, że potrafi się zorganizować. Powodem była obrona szkoły podstawowej przed likwidacją. Szkoły jednak nie obroniono. Zwyciężyły argumenty samorządu gminy, szkołę zamieniono na świetlicę i pojawił się kolejny problem: jak ją zagospodarować, by tętniła życiem. O tym do dzisiaj rozmawiają mieszkańcy. Sołtysem wsi jest Janusz Cichocki.


Klasztor sióstr Anuncjatek w lesie grąblińskim

Wieś Grąblin jest nierozerwalnie związana z Sanktuarium Maryjnym w Lichemu. W lesie grąblińskim na początku XIX wieku, jak głosi ludowa tradycja, miały miejsca objawienia, z których później zrodziło się miejsce kultu maryjnego. Upamiętniający miejsca tych zdarzeń, na desce namalowany wizerunek Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski, przyczepiony w maleńkiej kapliczce do rosnącego tu drzewa, został w 1852 roku przeniesiony do kościoła w Licheniu. Pielgrzymi rozpoczynają jednak wędrówkę do sanktuarium od odwiedzenia Grąblina. Tu z czcią pochylają się nad repliką stóp, odciśniętych w kamieniu przez Maryję, modląc się, zostawiają swoje dla niej prośby.
Grąblin to dzisiaj duża wieś, licząca 559 mieszkańców. Do niedawna grąblinianie żyli głównie z rolnictwa. Mając gospodarstwa na wysokiej zachodniej skarpie Doliny Grójeckiej, po wschodniej mieli rozległe pastwiska wzdłuż Kanału Grójeckiego. Gospodarcze oblicze szybko zmienia się pod wpływem rozwijającego się ruchu pielgrzymkowego. Co roku przez Grąblin przejeżdża i maszeruje do licheńskiego sanktuarium  ponad milion osób. Mieszkańcy coraz częściej zastanawiają się, jak gospodarczo wykorzystać ten niebywały, choć sezonowy ruch. Wielu pielgrzymów chciałoby zatrzymać się na nocleg, szuka możliwości odpoczynku i pożywienia się. Nie mają wielkich wymagań. Pojawiły się więc sklepy, małe punkty usługowe. Turyści przyjmowani są przez dwa rozwijające się gospodarstwa agroturystyczne. Na ścianach coraz większej liczby domostw można przeczytać wywieszki: pokoje gościnne. Sołectwo posiada do zagospodarowania, może na tani hotel, obiekt po byłej szkole podstawowej (dzieci z tej zlikwidowanej szkoły dowożone są do Anielewa). Przy drodze do Lichenia gmina wyznaczyła kompleks terenów z przeznaczeniem pod usługi hotelarskie.

Życie kulturalne Grąblina i najbliższej okolicy rozwija się w oparciu o filię Gminnego Ośrodka Kultury i biblioteki. Tu działa od 1992 roku zespół wokalny „Serenada", zdobywca wielu nagród i wyróżnień w przeglądach i konkursach śpiewaczych. W 1997 roku zespół został uhonorowany nagrodą ministra kultury i sztuki.
Dumą mieszkańców Grąblina jest Ochotnicza Straż Pożarna, zorganizowana w 1947 roku. OSP jest jednostką bojową typu „S". Druhowie razem z miejscową społecznością wybudowali i oddali do użytku w 1997 roku remizę, w której jest miejsce nie tylko na pełne wyposażenie bojowe i samochód gaśniczy, ale także zaplecze socjalno-kuchenne i sala zabawowa. Strażacy z Grąblina w 2002 roku zwyciężyli w gminnych zawodach sportowo-pożarniczych, zdobywając Puchar Wójta Gminy Kramsk.
Sołtysem w Grąblinie jest Marian Wieczorek.
 

Sala katechetyczna w Helenowie Drugim

Sołectwo Helenów Drugi przylega bezpośrednio do miejscowości Licheń, gdzie znajduje się bazylika - największy kościół w Polsce. Czytaj więcej >>>


Widok na licheńską bazylikę z okna redakcji iTv w Helenowie Pierwszym

Helenów Pierwszy, ta licząca 243 mieszkańców wieś jeszcze niedawno była częścią dużego sołectwa Helenów. Czytaj więcej >>>


Wieś Izabelin i jej 323 mieszkańców mocno zostało dotkniętych wyziewami przemysłowymi z Huty Aluminium „Konin". Sołectwo objęte było strefą ochronną „Rejonu Przemysłowego Miasta Konina". Przez nieomal ćwierć wieku wieś prawie się nie rozbudowywała, ani nie modernizowała. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych huta, w ramach odbudowy infrastruktury w byłej strefie ochronnej, udzieliła wsi pomocy finansowej. Po zlikwidowaniu strefy przemysłowej, we wsi zaczęły pojawiać się nowe domy.
Izabelin jest rozciągnięty wzdłuż drogi z Konina do Grąblina i dalej Lichenia. Tu zaobserwować można pierwsze pomniki charakterystyczne dla sanktuarium maryjnego w Licheniu, jakby poprzedzające samo sanktuarium. Można zaryzykować twierdzenie, że historia sanktuarium rozpoczęła się w Izabelinie. Zaświadcza o tym pomnik Tomasza Kłossowskiego, żołnierza i kowala, który w 1836 roku przywiózł do Izabelina obraz Matki Bożej, dzisiaj stanowiący najcenniejszą część Sanktuarium Maryjnego w Licheniu.
Od zachodu Izabelin ograniczają lasy, ciągnące się aż do Rudzicy, na wschodzie, poniżej skarpy, na której rozłożył się Kanał Grójecki z szerokimi, ale podmokłymi łąkami. Wieś jest typowo rolniczą, ze specjalizacją bydła mlecznego. Mieszkańcy jednak byłą zlewnię mleka zaadaptowali na świetlicę wiejską. We wsi zaczyna się poszukiwanie innych źródeł zarabiania. Na razie nie związani z rolnictwem wyjeżdżają do pracy głównie do Konina. Na handlu też tutaj nie można za wiele zarobić, bo wieś należy do niewielkich. Przykładem nowego myślenia i działania jest gospodarstwo agroturystyczne państwa Jędrowskich oraz "Ania i Filip" państwa Jaskólskich. Sołtysem w Izabelinie jest Jerzy Smolarek.


Gdzieś w pobliżu jest Jabłków

By trafić do Jabłkowa, należy zjechać z drogi łączącej Bilczew ze Święćcem. Można by tu realizować zdjęcia do serialu "Daleko od drogi". W scenariuszu trzeba by jednak dodać: i daleko do przystanku PKS. Do najbliższych domów prowadzi kawałek świeżo położonego asfaltu (przed wyborami 2010 roku), którym można by dojechać na Trzy Borki i dalej do Grąblina. Wzdłuż tej drogi leżą gospodarstwa, zamieszkiwane przez około 225 osób. Większość tutejszych mieszkańców żyje z rolnictwa. To bardzo cicha i spokojna wieś. Sołtysem jest Iwona Kozłowska.


Tor motokrossowy w Konstantynowie

Konstantynów to wieś licząca 145 mieszkańców. Większość z nich utrzymuje się z rolnictwa, choć gleby są tu niskiej klasy. W części sołectwa przeważają lasy, które są ostoją dla zwierzyny leśnej. Okolice są także prawdziwym rajem dla dzikiego ptactwa. Walory przyrodnicze spowodowały, że na terenie sołectwa gospodarstwo agroturystyczne zorganizował Marian Szadziul, były mieszkaniec Swarzędza. Atrakcją jest również tor motokrossowy należący do Grażyny  Berkens z Kramska,  na którym odbywają się zawody motokrossowe.

Bogactwem terenu jest żwir. Piasek nie jest jednak  wykorzystywany przemysłowo, a jedynie przez tutejszych mieszkańców w budownictwie indywidualnym. Sołtysem jest Grażyna Tęgos.


Budynek urzędu gminy w Kramsku

Kramsk jest centralnym ośrodkiem gminy. Mieszka w nim 1398 osób. Formalnie jest nadal wsią. I chociaż mieści się w Kramsku siedziba władz samorządowych, to wieś podzielona jest na cztery sołectwa. Sołtysem Kramska jest Halina Rogowska.

W rejonie tych sołectw utworzono rezerwat faustyczny „Strumyk", zajmujący powierzchnię około 1200 ha. Jest to najmniej przekształcony przez meliorację kompleks bagien kramskich. Większość terenów stanowią rozległe łąki i pastwiska o zmiennym charakterze, z dużą ilością turzowisk. Chronione są, ginące już w Europie, ptaki siewkowate, mewy
i rybitwy. Przedstawicielami tych grup na terenie rezerwatu są: rycyk, krwawodziób, czajka, kulik wielki, mewa śmieszka i rybitwa czarna. Do wyjątkowo wartościowego gatunku należy wodniczka, której podstawowa populacja, występująca dawniej w centralnym kompleksie bagien kramskich, została w wyniku melioracji całkowicie zniszczona. Inne cenne gatunki tu gnieżdżące się to: żurawie, łabędzie nieme, błotniaki łąkowe.
Kramsk zmienił się w ostatnich latach. Przybyło nowych, ciekawych architektonicznie domów. Nową jakość wyznacza zespół szkół, w których działa gimnazjum i zespół licealny Budowę gimnazjum rozpoczęto w 2000 roku. Zarząd Gminy, wspierany przez mieszkańców, postanowił rozszerzyć inwestycję i dostosować ją do potrzeb Liceum Ogólnokształcącego
i Liceum Profilowanego. Poza obowiązkowymi wykładami poświęconymi Unii Europejskiej, każdy uczeń zgłębia tajniki co najmniej dwóch języków zachodnich. Dla potrzeb gimnazjum
i zespołu licealnego planowana była nowoczesna biblioteka z komputerami i telewizją satelitarną.

Kramsk-Łazy to sołectwo liczące 174 mieszkańców. Sołtysem jest Maria Mikorska.


Kramsk-Łęgi liczy sobie 487 mieszkańców. Sołtysem jest Tomasz Starosta.


Widok z kopalnianej górki na Kramsk-Pole

Sołectwo Kramsk-Pole ma 176 mieszkańców. Sołtysem jest Irena Frochlich.


Przeprawa promowa na Warcie w Biechowej

Ksawerów to sołectwo z tradycjami rolniczymi, położone wzdłuż rzeki Warty, co daje się mocno we znaki, zwłaszcza w okresie wiosennym. Rzeka bywa kapryśna i stwarza duże zagrożenie, zalewając przybrzeżne tereny. W miejscowości Biechowa znajduje się przeprawa promowa, która łączy gminę Kramsk z gminą Krzymów. Prom jest jedynym środkiem transportu dla rolników tych gmin, transportujących zbiory, choćby siana, z łąk nadwarciańskich położonych po obydwu brzegach rzeki. W ramach unowocześniania i porządkowania sieci oświatowej w gminie, w Biechowie została zlikwidowana jedna z najmniejszych szkół podstawowych. Budynek został zaadaptowany na świetlicę wiejską. Ksawerów razem z Biechową liczą 291 mieszkańców. Sołtysem jest tutaj Marlena Klimczak.


Sołectwo Lichnowo położone jest przy drodze z Konina do Kramska. Najważniejszym punktem jest skrzyżowanie z drogą do Koła. Wokół tego miejsca usytuowanych jest większość zagród. Wieś liczy 192 mieszkańców. Większość z nich żyje z pracy w rolnictwie. We wsi jest kilkanaście gospodarstw rolnych. Słabe gleby - V i VI klasy - nie pozwalają prowadzić intensywnej gospodarki, obsiewane są przede wszystkim zbożami. Wieś należy do bardzo spokojnych. Nie ma tu jednostki OSP, wiejskiego domu kultury, chociażby najmniejszej świetlicy. Sołtys Bogumił Leszczak powiada, że w Lichnowie albo się pracuje w polu, albo wyjeżdża za pracą. Inne potrzeby, chociażby zakupy, ludzie załatwiają w Kramsku, albo w pobliskim Koninie.
Jednak i tu sporo się zmienia na lepsze. W ostatnich latach wybudowano tutaj kilka mieszkalnych budynków. We wsi funkcjonuje mały sklepik, jest również przystanek PKS.

Asfaltowy dukt leśny w miejscowości Osowce

Sołectwo Milin tworzą miejscowości: Milin, Osowce, Sakłak,  Tobułka i Polic - razem 336 osób. Mieszkańcy bardzo dbają o swoje gospodarstwa, choć przyszło im pracować na nie najlepszych glebach. Widać tu kilka rozpoczętych inwestycji gospodarczych. Milin to również ciekawy eksperyment oświatowy. W 2002 r. miejscowa szkoła podstawowa obchodziła 130-lecie powstania. Rada gminy przekazała nieodpłatnie grunt, budynek oraz wyposażenie tej szkoły, nowo powstałemu, jednemu z nielicznych w Polsce Stowarzyszeniu Twórczej Integracji w Milinie, które do dzisiaj prowadzi Integracyjną Publiczną Szkołę Podstawową oraz Gimnazjum. Trudno jest dzisiaj wskazać w regionie konińskim drugą szkołę integracyjną działającą na wsi. Animatorem Stowarzyszenia jest Anna Daszkiewicz.

Sołectwo milińskie obfituje w działaczy społecznych. Niezwykle prężna jest jednostka OSP w Milinie, założona  w roku 1945. Wtedy też wybudowano pierwszą remizę. Z czasem ją zmodernizowano i rozbudowano. Sołtysem jest tutaj Tadeusz Żabierek.


Zabudowania rolnicze w okolicach Patrzykowa

Patrzyków to wieś, która straciła na ... nowoczesności. W ramach modernizacji linii kolejowej Warszawa - Poznań na trasę szybkiego ruch, pod koniec lat dziewięćdziesiątych zlikwidowana została stacja PKP Patrzyków. Nie pomogły protesty mieszkańców, petycje do władz najwyższych czy blokowanie torów. Stacji  Patrzyków nie ma. Pozostał przystanek PKS.

Sołectwo jest typowo rolnicze, właściciele gospodarstw zajmują się głównie hodowlą bydła mlecznego. W miejscowości Nowy Czarków, w gospodarstwie Piotra Mizernego, wybudowana została obora dla krów, spełniająca unijne warunki. To wzorzec dla pozostałych rolników, starających się specjalizować w hodowli bydła i produkcji mleka najwyższej jakości. We wsi znajduje się Szkoła Podstawowa im. Józefa Zywerta. Jest ona przykładem uhonorowania przez miejscową społeczność jednego z jej zasłużonych mieszkańców. Z jego inicjatywy usypano przy współudziale mieszkańców Patrzykowa i okolic tutejszy kopiec Kościuszki. Obok szkoły znajduje się okazała remiza OSP, na sali której odbywają się wesela i kiedyś dyskoteki. Mieszka tutaj 300 osób. Sołtysem jest Jerzy Modelski.


Pąchów to wieś średniej wielkości, liczy 330 mieszkańców, typowo rolnicza. Jeszcze niedawno liczono, że dużo może się tutaj zmienić ze względu na kopalnię. Kopalnia wykupiła bowiem część gruntów tworząc z nich strefę ochronną wokół odkrywki. Mieszkańcy Pąchowa przez jakiś czas żyli w niepewności co do losu ich miejscowości. Dzisiaj już wiadomo, że kopalnia nie wpłynęła w znaczący sposób na byt mieszkańców, a życie toczy się tutaj swoim torem. W sołectwie znajduje się budynek po byłej szkole podstawowej oraz czekająca na remont remiza miejscowej jednostki OSP. Sołtysem jest tutaj Anna Konwerska.


Krajobraz z wiatrakami w okolicach Podgora

Sołectwo Podgór to miejscowości Podgór i Podgórz, zamieszkiwane przez 206 mieszkańców. Rozwój sołectwa przypada na rok 2000. Szybko przybywało domów o wysokim standardzie. Młodzież szkolna uczęszcza do szkoły podstawowej i gimnazjum w Wysokiem, należy do OSP w Wysokiem. Do popularności Podgóra przyczyniła się wybudowana w latach 90. droga asfaltowa. Radykalnie odmieniła oblicze wsi. Po obu jej stronach dość szybko wyrosło sporo domów, a wiele wskazuje na to, że będzie ich coraz więcej, gdyż chętnych do osiedlania się w tym miejscu nie brakuje. Jeszcze niedawno działało tutaj jedyne w gminie wysypisko odpadów komunalnych, które było nadzorowane przez Gminne Przedsiębiorstwo Komunalne w Kramsku. Obowiązki sołtysa pełni Aneta Plecka.


Rudzica to miejsce szczególne na mapie gminy, głównie z trzech powodów: Tragicznych wydarzeń w czasie II wojny światowej, degradacji spowodowanej wpływami przemysłowymi oraz wspaniałych warunków przyrodniczych.

W lesie między Niesłuszem (dzielnica Konina), a Rudzicą hitlerowcy jesienią 1941 roku zamordowali około 1500 Żydów. Zwieziono ich tu z gett w Rzgowie i Grodźcu. Wiele wskazuje, że w miejscowych lasach hitlerowcy "ćwiczyli" sposoby masowego uśmiercania Żydów jeszcze przed uruchomieniem ośrodka zagłady w Chelmnie nad Nerem.

Walorem Rudzicy są lasy w których chętnie wypoczywają mieszkańcy Konina. Natrafić w nich można również na ciekawostki przyrodnicze, jak choćby niezwykłych rozmiarów głaz narzutowy. Wydarzeniem było zagnieżdżenie się tutaj w 1997 roku pary niezwykle rzadkiego orła bielika. Gniazdujące ptaki co roku odchowują jedno pisklę. Opiekę nad orłami sprawuje Nadleśnictwo Konin, które wydzieliło pas ochronny wokół gniazda. Wieś "złapała wiatr w żagle" w połowie lat dziewięćdziesiątych, gdy huta zmodernizowała się. Podobnie jak Anielew wchodziła kiedyś w skład strefy ochronnej huty co w znacznym stopniu ograniczało jej możliwości rozwoju. Położenie blisko Konina, dobra i wygodna droga asfaltowa, spowodowały, że przybywa tu mieszkańców i pięknych, nowych domów. Jest kilka gospodarstw rolnych, sklep, przystanek komunikacji miejskiej. Mieszkańcy wybudowali świetlicę wiejską "Strażak". Siłą napędową jest jednostka OSP i sołtys Tomasz Pecelerowicz. Mieszka tutaj 579 mieszkańców.


Rysiny z koparką w tle

Rysiny to niewielka wieś, która oparła się ekspansji kopalni. Jeszcze parę lat temu, nikt nie przypuszczał, że jest to możliwe. Dzisiaj Rysiny liczą 36 mieszkańców. Na terenie wsi znajduje się najwyższe wzniesienie w gminie. Sołtysem jest Mirosław Borkowski.


Łąki w okolicy Święćca z licheńską bazyliką w tle

Święciec był kiedyś jedyną wsią w gminie w której działały dwa zespoły ludowe: założone w 1969 roku "Świętojanki" oraz w 2000 roku "Mini Świętojanki". Zespoły zdobyły wiele nagród i wyróżnień w konkursach i przeglądach.

Wieś liczy 305 mieszkańców. Ma charakter typowo rolniczy. Aktywnie działa tu jednostka OSP, której tradycje sięgają 1924 roku. Strażacy w wybudowanej przez siebie strażnicy, zrezygnowali z części pomieszczeń, przeznaczając je na cele oświatowe, gdzie uczą się najmniejsi mieszkańcy sołectwa, zbierani tu z rozrzuconego na sporym obszarze sołectwa. Robią to w porządnych, choć nie luksusowych warunkach. Sołtysem jest Maria Adamczyk.


Święte to duża wieś licząca 525 mieszkańców. Rozciąga się wzdłuż drogi Konin - Ciechocinek oraz wzdłuż Warty. Ma rolniczy charakter. Kłopotem dla tutejszych gospodarzy jest bliskość rzeki. W okresie wiosennym grunty są podtapiane, zwłaszcza te położone między drogą przelotową przez sołectwo i Wartą.. Urządzenia melioracyjne nie nadążają odbierać wody. W ostatnim trzydziestoleciu Warta narobiła wiele szkód. W połowie lat 80. spiętrzone wody przerwały wały ochronne i zalały pokaźny teren. Ta powódź wpłynęła na przyspieszenie prac przy zbiorniku Jeziorsko.

W sołectwie znajduje się remiza OSP Patrzyków, która skupia strażaków z sołectw Święte i Patrzyków. Święte ma bardzo dogodne położenie, gdyż blisko stąd zarówno do Konina jak i Kramska. Sołtysem jest Agata Kołodziejczak.


Malowniczo położone zabudowania w Wielanach

Wielany to wieś przylegająca do Kramska. Przez wiele lat przeżywała okres stagnacji, co szczególnie uwidaczniało się w tutejszych gospodarstwach rolnych, na których zostawali głównie ludzie starzejący się, młodzież uciekała do ośrodków miejskich. Ostatnio jednak wieś przechodzi duże przeobrażenia. Stała się przykładem, że wystarczy na szczeblu gminnym podjąć odpowiednie decyzje, by sołectwo ożyło. W Wielanach wyznaczono tereny pod budownictwo jednorodzinne. Potem z Kramska do wsi wybudowano asfaltową drogę. I wtedy okazało się, że wielu mieszkańców pobliskiego centrum gminy chce postawić tu dom. Ruch inwestycyjny zdynamizował wieś.

Dzisiaj w Wielanach mieszkają 323 osóby. Siedzibę ma tu również powstała w 1965 roku jednostka OSP, której sztandar nadano 24 sierpnia 1980 roku. Sołtysem jest Arleta Buciak.


Most kolejowy na kanale grójeckim w Woli Podłężnej

Wola Podłężna położona jest wokół ruchliwej drogi do Lichenia. Dla potrzeb pielgrzymów, tuż przed wizytą papieża Jana Pawła II w sanktuarium maryjnym w Licheniu, poszerzono wiadukt nad torami kolejowymi trasy Warszawa - Berlin.

Wola Podłężna należy do strefy podmiejskiej Konina. Jest miejscowością liczącą 1041 osób. Jak "grzyby po deszczu" wyrósł tu las nowych domów jednorodzinnych. Zlokalizowana na tym terenie hydrofornia zasila w wodę zachodnią część gminy oraz miasto Konin. Ważnym problemem dla mieszkańców Woli Podłężnej i czekającym na rozwiązanie jest budowa  nowej szkoły podstawowej. Gmina posiada projekt na realizację tej inwestycji oraz pozwolenie na budowę. Nie ma jednak pieniędzy. W 1992 roku powstała miejscowa jednostka OSP, dziesięć lat później, 3 sierpnia 2002 roku, otrzymała sztandar. W działalność OSP angażuje się cała tutejsza społeczność. Sołtysem jest Antoni Sobczak.


Hala sportowa w Wysokiem

Mieszkańcy Wysokiego mogą pochwalić się piękną szkołą podstawową, gimnazjum oraz nowoczesną halą sportową. Jest też w Wysokiem nowoczesny, wybudowany za unijne pieniądze w latach 1994-98 budynek dworcowy oraz stacja PKP Kramsk. W 1991 roku szkole nadano imię papieża Jana Pawła II, a osiem lat później, Społeczny Komitet Budowy Szkoły, wspierany przez samorząd gminy, dopiął swego - 17 maja 1999 roku uroczyście otwarto nową szkołę podstawową. Po reformie oświatowej miejsce znalazło tu również gimnazjum. Szkoła ma własną oczyszczalnię ścieków i olejowy system grzewczy.

Jednostka OSP działa od 1922 roku. W 1972 roku oddano straży do użytku nowy obiekt, w którym znajduje się sala zabawowa z zapleczem socjalno - kuchennym. Sołectwo zamieszkuje 329 osób. Sołtysem jest Franciszek Kreczmer.